<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: PROJEKT SUB 9 (16) &#8211; Rytm	</title>
	<atom:link href="https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/</link>
	<description>o technice biegu i podróżowaniu</description>
	<lastBuildDate>Mon, 29 Oct 2018 16:06:04 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Keri		</title>
		<link>https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/#comment-87</link>

		<dc:creator><![CDATA[Keri]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 May 2018 17:07:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://parawruch.pl/?p=4431#comment-87</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/#comment-86&quot;&gt;yacool&lt;/a&gt;.

Oj, kusisz, kusisz. Boję się jednak konfrontacji własnych subiektywnych wyobrażeń z twardą merytoryczną oceną.
A poważniej, to od jakiegoś czasu obiecuję sobie wizytę w Poznaniu, muszę tylko kilka kwestii popchnąć do przodu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/#comment-86">yacool</a>.</p>
<p>Oj, kusisz, kusisz. Boję się jednak konfrontacji własnych subiektywnych wyobrażeń z twardą merytoryczną oceną.<br />
A poważniej, to od jakiegoś czasu obiecuję sobie wizytę w Poznaniu, muszę tylko kilka kwestii popchnąć do przodu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: yacool		</title>
		<link>https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/#comment-86</link>

		<dc:creator><![CDATA[yacool]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 May 2018 13:54:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://parawruch.pl/?p=4431#comment-86</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/#comment-85&quot;&gt;Keri&lt;/a&gt;.

Irek, ty podobnie jak Skoor powinieneś do mnie wlecieć. Dzisiaj katowałem Roberta półtorej godziny i dopiero po tym czasie zaczął mięknąć. Twarda sztuka z niego, co akurat w aspekcie biegania nie jest komplementem. Co do przełamywania się na nodze podporowej i upadania wręcz na twarz, to jest to właśnie etap przejścia na drugą stronę mocy. Półtorej godziny walki, tylko po to, żeby zobaczyć na końcu namiastkę miękkiej, sprężystej pracy. Tempo dzisiejszego biegu? Nie mam pojęcia, bo dawno tak wolno nie jechałem rowerem. A jak trzeba ruszać mocno kierownicą dla utrzymania równowagi, to znaczy, że było bardzo wolno.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/#comment-85">Keri</a>.</p>
<p>Irek, ty podobnie jak Skoor powinieneś do mnie wlecieć. Dzisiaj katowałem Roberta półtorej godziny i dopiero po tym czasie zaczął mięknąć. Twarda sztuka z niego, co akurat w aspekcie biegania nie jest komplementem. Co do przełamywania się na nodze podporowej i upadania wręcz na twarz, to jest to właśnie etap przejścia na drugą stronę mocy. Półtorej godziny walki, tylko po to, żeby zobaczyć na końcu namiastkę miękkiej, sprężystej pracy. Tempo dzisiejszego biegu? Nie mam pojęcia, bo dawno tak wolno nie jechałem rowerem. A jak trzeba ruszać mocno kierownicą dla utrzymania równowagi, to znaczy, że było bardzo wolno.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Keri		</title>
		<link>https://parawruch.pl/blog/projekt-sub-9-16/#comment-85</link>

		<dc:creator><![CDATA[Keri]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 May 2018 11:18:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://parawruch.pl/?p=4431#comment-85</guid>

					<description><![CDATA[[...]Trener mówi – rozluźnij się i przyspiesz, no to rozluźniamy się i przyspieszamy (mało kto tak potrafi).[...]
Ponieważ odkąd pamiętam, to zawsze byłem &quot;sztywny&quot;, stąd duża koncentracja i ciężka praca nad rozluźnieniem podczas biegu.
Zdarzyło mi się, że osiągam taki poziom rozluźnienia, iż &quot;łamała&quot; mi się noga podporowa.
Tzn. nieświadomie dopuszczałem do tak dużego ugięcia jak również braku napięcia mięśniowego, że bez mała kończył się to upadkiem.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia? I inne ważkie pytanie, hamować się, czy iść dalej tą drogą?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;]Trener mówi – rozluźnij się i przyspiesz, no to rozluźniamy się i przyspieszamy (mało kto tak potrafi).[&#8230;]<br />
Ponieważ odkąd pamiętam, to zawsze byłem &#8222;sztywny&#8221;, stąd duża koncentracja i ciężka praca nad rozluźnieniem podczas biegu.<br />
Zdarzyło mi się, że osiągam taki poziom rozluźnienia, iż &#8222;łamała&#8221; mi się noga podporowa.<br />
Tzn. nieświadomie dopuszczałem do tak dużego ugięcia jak również braku napięcia mięśniowego, że bez mała kończył się to upadkiem.<br />
Czy ktoś ma podobne doświadczenia? I inne ważkie pytanie, hamować się, czy iść dalej tą drogą?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
