Euroheros z Kenii

  • IMG_20190406_094258
  • IMG_20190406_113633
  • IMG_20190406_113848
  • IMG_20190406_165128
  • IMG_20190406_114003

 

Współpracując już od kilku lat z czeskim organizatorem biegów RunCzech mamy świetną okazję, by nie tylko w Kenii móc przyglądać się najszybszym biegaczom świata. W tym roku także zajęliśmy miejsca na pace media caru i cały półmaraton jechaliśmy przed męską czołówką biegu. Trasa w Pradze nie jest najłatwiejsza, lecz na pewno jest bardzo urokliwa. Prowadzi wzdłuż rzeki Wełtawy, a biegacze kilkakrotnie przebiegają przez praskie mosty. Na całej trasie słychać zawsze głośny doping licznych kibiców. Do walki biegaczy zagrzewają też zespoły muzyczne i rozstawione stanowiska DJ-ów.

Bieg wystartował punktualnie o 10 rano. Kenijscy zawodnicy od razu wysunęli się na prowadzenie. Oglądając ich z paki pick-upa miałam wrażenie, że pacemakerzy nie mieli na tyle siły, by trzymać tempo jakie wymuszali na nich biegnący za ich plecami Kenijczycy. Tego dnia w Pradze było słonecznie i bardzo ciepło.  Wbrew pozorom Afrykanie trenują na co dzień w odmiennych warunkach. Zarówno obozy biegowe w Kenii jak i w Etiopii zlokalizowane są na dużych wysokościach ok 2400 i więcej metrów nad poziomem morza. Jest tam więc wręcz chłodno. Podczas wczesno porannych długich treningów biegają w temperaturze ok 10-12 stopni Celsjusza. Dlatego startując w Europie wysoka temperatura często jest dla nich zaskoczeniem i dużym wyzwaniem.

Półmaraton w Pradze wygrał drugi raz z rzędu Benard Kimeli z czasem 59:07. Drugi Felix Kibitox (59:08) i trzeci Stephen Kiprop (59:20) dzięki złamaniu granicy 59:50 uzyskali dodatkowe bonusy finansowe. Całe podium stanowili Kenijczycy.

Wśród kobiet zaskoczeniem i pewnym rozczarowaniem był przerwany na półmetku  mocny bieg głównej faworytki Fancy Chemutai (KEN, PB 1:04:52). W trakcie biegu doznała kontuzji i została przewieziona na badania do szpitala. Wygrała inna z Kenijek, Caroline Kipkirui (1:05:44) biegająca obecnie w barwach Kazachstanu. Swoim wynikiem ustanowiła nowy rekord tego kraju. Druga była Lonah Salpeter (1:06:09), Kenijka reprezentującą Izrael, a trzecia nasza znajoma od uji – Lydia. Była przeszczęśliwa, bo pobiła swoją dotychczasową życiówkę o prawie półtorej minuty, kończąc zawody w czasie 1:07:52.

Yacool w trakcie biegu nagrywał czołówkę, by potem na dużym zwolnieniu móc analizować ich ruch. Wkrótce wstawimy na bloga opracowane nagrania.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że w tym roku Czesi stawiają na biegaczy z Europy. Na wszystkie biegi, które rozgrywane są poza Pragą, a należą do cyklu RunCzech (czyli półmaratony w Ołomuńcu, Karlowych Warach, Czeskich Budziejowicach i Usti nad Łabą) nie są już zapraszani biegacze z Afryki.  W ramach projektu Euroheros organizatorzy chcą dać większą szansę na wygraną biegaczom urodzonym w Europie.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *