Jezioro Son Kul
Ostatnie dwie noce spędziliśmy nad jeziorem Son Kul. Aby do niego dojechać przekroczyliśmy przełęcz na wysokości ok 3500 m n.p.m. i zjechaliśmy niżej na 3000 m n.p.m. Po prawie dwóch tygodniach w Kirgistanie i...
Ostatnie dwie noce spędziliśmy nad jeziorem Son Kul. Aby do niego dojechać przekroczyliśmy przełęcz na wysokości ok 3500 m n.p.m. i zjechaliśmy niżej na 3000 m n.p.m. Po prawie dwóch tygodniach w Kirgistanie i...
Tradycja berkutchi. Nasza podróż po Kirgistanie zbliża się powoli do końca. Jest niesamowicie różnorodna. Były miasta, zabytki postsowieckie i te dużo starsze pamietające czasy jedwabnego szlaku. Była podróż wzdłuż brzegów jeziora Issyk Kul. Kaniony...
Ta podróż obfituje w różne aktywności. Po ponad tygodniu spędzonym na znacznych wysokościach mamy już niezłą aklimatyzację. Kirgistan jest specyficznym krajem. Powierzchniowo to 2/3 obszaru Polski. Ale mieszka tu tylko ok 7 mln...
Dobrze było wziąć prysznic i wyspać się w ciepłym łóżku. Ewidentnie mnie coś bierze. Połknęłam na noc aspirynę i mam nadzieję, że się nie rozwinie. Spałyśmy w Karakol w hoteliku, choć bardziej przypominał...
Drugie podejście do trekkingu na Ala Kul. Tym razem konie czekały na nas punktualnie. Zjadłyśmy śniadanie, założyłyśmy kaski i chwilę przed 9.00 ruszyłyśmy na szlak. Pogoda była idealna, słoneczna. Konie szły jeden za drugim…...
Na dziś miałyśmy zaplanowany trekking na przełęcz nad jeziorem Ala Kul. Aby zdążyć wejść i zejść z przełęczy jednego dnia trzeba mieć albo końską wydolność, albo wspomóc się właśnie koniem w pierwszej fazie trekkingu....
Ruszyliśmy z Karakolu w kierunku Gór Tienszan. Tego dnia czekał nas trekking do doliny Altyn Arashan, gdzie mieliśmy spędzić dwie noce w jurtach. Nasze bagaże pojechały łazikiem, my szłyśmy na piechotę. Szlak jest...
Wyjeżdżając z doliny Chon Kemin trafiliśmy na lokalny festyn. Zatrzymaliśmy się, by zobaczyć co się dzieje. Były śpiewy i tańce. Kobiety w tradycyjnych strojach przędły nici, z których potem wyrabiają filcowe dywaniki służące między...
Przed wyjazdem z Biszkeku zajrzałyśmy jeszcze na Osh Bazar. Jest to olbrzymie targowisko, nie tylko dla turystów, ale przede wszystkim dla lokalsów. Można tu znaleźć przysłowiowe mydło i powidło. Ubrania, buty, owoce i warzywa,...
Bishkek ma swój urok. Postsowiecka zabudowa, place, pomniki, gmachy, ale mimo to nie jest przytłaczający. Jest swojski. I zakorkowany, czego wczoraj doświadczyliśmy. Dużą robotę robią góry, które nad nim górują. Wystarczy wyjechać niecałą godzinę...
Bezpośredni lot z Warszawy i po 6,5h lądujemy w Ałmaty w Kazachstanie. Potem 3,5h jazdy do granicy z Kirgistanem. Kierowca dobry, ale nierozmowny, ewidentnie skupiony na wykonaniu zadania. Droga w dużej mierze bardzo...