Podróż na Korfu

  • IMG_20180420_185011
  • IMG_20180421_075030
  • IMG_20180421_075053
  • IMG_20180421_075104
  • IMG_20180421_075115

 

Wylądowaliśmy na Korfu zgodnie z rozkładem, po północy. Tu jest godzina do przodu. Lot mimo, że trwał tylko 2h był ciężki. W samolocie było dużo malych dzieci, które całą podróż płakały. Przed wylotem yacool zachwycił się rzeźbą na lotnisku, iście kenijskie sylwetki. Spotkaliśmy też znajomego biegacza, obecnie triatlonistę. Też leciał na wyspę, zamierza robić na niej  rowerowe treningi. Miał na sobie kask i buty z ekspedami. Yacool w plecaku wiezie piankę do pływania.

Odebraliśmy sprawnie zamówione wcześniej auto i pojechaliśmy szukać naszej kwatery. Znajduje się w miejscowości Ipsos, ok 20km od lotniska i stolicy Kerkyry. Obawiałam się czy ktoś będzie tam na nas czekał o tej porze, bo nie udało mi się nawiązać wcześniej kontaktu ani mailowego ani telefonicznego.

Jesteśmy już w naszym domku. Pan na nas czekał. Poprosiliśmy go jeszcze o trzy kufle piwa greckiego. Ale nam smakowało. Gospodarz poczęstował nas też lokalnym trunkiem, zapewnił że to nie anyżowe uzo, tylko coś naturalnego, z winogron. Nalał nam po sporym kielonku, stuknęliśmy na zdrowie i wychyliliśmy. Ja na dwa razy, bo mnie lekko postawiło po pierwszym łyku. Dawno nie piłam procentów. Zapiliśmy piwem trochę się krzywiąc, ale i uśmiechając, by nie robić Grekowi przykrości. Nuty winogron nie wyczułam.  Dzieciaki śpią, a my pijemy piwo na tarasie. Pięknie pachną kwiaty, jest basen podświetlany i palma. I powietrze takie wakacyjne.

8 rano. Wszyscy jeszcze śpią, a ja bym już coś porobiła 😉 miejsce bardzo fajne, świetny standard. Mamy dwupokojowe mieszkanie z kuchnią i łazienką, tarasem. Za oknem jest jakieś wzgórze, do morza ok 400m. Dziś miałam w planie cofnąć się do stolicy i ją zwiedzić, zobaczymy co na to reszta.

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *