Peru – Arequipa
Z Nazca do Arequipy jechaliśmy nocnym busem. Na dworcu autobusowym było sporo czekających osób i co kilka minut podjeżdżały nocne busy dalekobieżne, którymi można było jechać do Limy czy właśnie na południe do Arequipy....
Z Nazca do Arequipy jechaliśmy nocnym busem. Na dworcu autobusowym było sporo czekających osób i co kilka minut podjeżdżały nocne busy dalekobieżne, którymi można było jechać do Limy czy właśnie na południe do Arequipy....
Brakuje mi powoli skali w określaniu emocji. Dziś była petarda 😊 Rano, przed śniadaniem (koniecznie!) pojechaliśmy na małe lotnisko, by odbyć lot awionetką nad słynnymi i tajemniczymi liniami Nazca. Lotnisko mimo, że malutkie mieściło...
Ależ to był niesamowity dzień! Rano mieliśmy w planie rejs statkiem na pobliskie Islas Ballestas, nazywane peruwiańskimi Galapagos. Podczas rejsu wypatruje się ptaków i lwów morskich. Od strony morza widać też tajemniczy kandelabr. Po...
Zmiana czasu daje o sobie znać. Obudziliśmy się po 2 w nocy, w zasadzie wyspani już. W Polsce była wtedy 9.00, no tak długo to już dawno nie spałam 😉 Za oknem w końcu...
Ostatni dzień na Maderze. Yacol z nadzieją forsował nicnierobienie na tarasie. Przyznam uczciwie, spróbowałam. Po pół godzinie zaczęłam jednak szwędać się po apartamencie. Yacool zrozumiał, nici z leżenia. Chciałam pojechać jeszcze dalej na zachodni...
Leniwy poranek. Z jednej strony bezkresny widok na ocean z tarasu. Z drugiej strony motorek w d..e, który nie pozwala zwolnić tempa. Większość głównych atrakcji mamy zobaczonych, przechodzonych. Oczywiście szlaków jest tu na lata...
Animusz zachłannego zwiedzania trochę opadł, wychodzi też zmęczenie całodziennymi aktywnościami. Normalnie, poza porannym bieganiem z psem, potem w ciągu dnia siedzimy. A tu na urlopie organizm głupieje, bo jest w ruchu po 10 i...
Wiedziałam, że tak będzie… Trudno nam wyjść „w teren,” gdy z tarasu mamy takie widoki 🥰 Wczoraj w deszczu opuściliśmy Santanę i przejechaliśmy na południe wyspy, do Ribeira Brava na kolejne dni. Cały dzień...