Bardzo szybka dycha w Pradze

  • IMG_20180908_142012
  • IMG_20180908_120731_HDR
  • IMG_20180908_183201_HDR
  • IMG_20180908_193004
  • IMG_20180909_091659
  • IMG_20180909_091730
  • IMG_20180908_204055
  • IMG_20180909_091754
  • IMG_20180909_093205
  • IMG_20180909_113033
  • IMG_20180909_112925
  • IMG_20180909_093639
  • IMG_20180909_093721
  • IMG_20180908_115225_HDR
  • IMG_20180908_091910
  • IMG_20180908_120651_HDR

 

Po sobotnim śniadaniu Czesi zorganizowali nam citytour po Pradze. Razem z nami na spacer wybrało się kilku zagranicznych dziennikarzy. Ponieważ w wieczornym biegu większość z nas miała wystartować na 10 km przewodniczka ograniczyła się z zakresem zwiedzania. Wszyscy znali słynne Hradczany, dlatego przespacerowaliśmy się innymi zakamarkami. Nasza przewodniczka wspomniała, że Praga powoli się wyludnia z rdzennych mieszkańców. Przeszkadza im natłok turystów, częste imprezy i hałas. Coraz więcej ludzi wybiera życie poza stolicą.

Wróciliśmy do hotelu w porze lunchu. Janek bardzo nalegał byśmy skorzystali potem z hotelowego basenu. Dla gości hotelu basen, sauna i siłownia były w cenie noclegu.

Po południu poszliśmy na linię startu. O 18 padł wystrzał do biegu na 5km w ramach Adidas Women Race. Jest to bieg, w którym udział mogą wziąć tylko kobiety, nie ma w nim nagród, ani pucharów, startują głównie Czeszki. Nie ma tu zawodniczek z Afryki. Ze startujących około 2000 kobiet, pierwsza na mecie pobiegła w granicach 17:30.

Start biegu głównego odbył się o 19:30. Wzięło w nim udział blisko 9000 biegaczy z całego świata. Bieg wygrał Kenijczyk Rhonex Kipruto, który uzyskał czas 26:46, zaledwie o dwie sekundy gorszy od rekordu świata na 10 km. Fenomenalny występ biorąc pod uwagę, że Rhonex ma dopiero 18 lat. W tym roku wygrał już Mistrzostwa Świata Juniorów w biegu na 10.000 m. Na konferencji po biegu zapytałam go czy po sukcesie na ulicy skupi się teraz na zawodach ulicznych. Odparł, że nie, nadal będzie trenował i startował na bieżni. W praskim biegu aż 11 zawodników złamało granicę 28 minut. Drugi był Geoffrey Koech 27:18, a trzeci Mathew Kimeli z czasem 27:26. Ubiegłoroczny zwycięzca był tym razem ósmy. Bernard Kimeli dobiegł do mety w czasie 27:50. Absolutnie nie był smutny, cieszył się ze swojego występu. Poza tym jak powiedział ostatnie pięć miesięcy mieszkał i trenował w Japonii i to miało główny wpływ na jego sobotni czas. To nie to samo co trenowanie w Iten.

Wśród kobiet wygrała Caroline Kipkirui z czasem 30:19, który jest trzecim najlepszym wynikiem w historii na tym dystansie. Faworytka biegu Fancy Chemutai biegła z kontuzją i uzyskała drugi czas 30:22 o sekundę wyprzedzając trzecią z Kenijek Dianę Kipyokei.

Po zawodach Czesi z RunCzech zaprosili nas do lokalnej restauracji na pyszną kolację. Były między innymi knedliki, hranolky i kufel piwa. 😉
Do hotelu wróciliśmy przed północą. Większość Kenijczyków jeszcze nie spała, nadal pobudzona wieczornym biegiem. Przewalali się na kanapach i fotelach w hotelowym lobby. Chwilę jeszcze z nimi porozmawialiśmy, większość mieszka i trenuje w Iten więc jest duża szansa, że się spotkamy z nimi pod koniec roku.

Cieszę się też bardzo, że Janek był z nami. Wyniósł z tego wyjazdu mnóstwo nowych doświadczeń. Zaskoczyło go to, że Kenijczycy są tacy uśmiechnięci i przyjaźni. To zupełnie inna mentalność niż choćby ta, którą obserwuje u części rówieśników w szkole czy na podwórku. Gdzie nierzadko rządzi siła i wulgaryzm, a dzieciaki szukają sposobu by sobie dokuczyć. Tu miał zupełnie inne emocje. Fajnie, bo może wyrabiać sobie swój mały światopogląd.

 

Możesz również polubić…

3 komentarze

  1. Tomasz pisze:

    Witam. Ciekawi mnie opinia Pana Jacka na temat techniki młodego Kenijczyka, który wygrał bieg. Czy mógł by Pan chociaż w dwóch zdaniach coś napisać. Bo jestem bardzo ciekawy. Z góry dziękuję.

    • yacool pisze:

      Jest wielu podobnie biegających Kenijczyków. Rhonex nie wyróżnia się jakoś szczególnie. Sprężynuje i ma luz. Sama natura, bez treningu technicznego. Zero stresu, żadnych zbędnych kilogramów. Jest maszyną do biegania jakie rodzą się samoistnie w Kenii.

  2. Robert pisze:

    Fantastyczne zdjęcie na podium mężczyzn, ci drobni chłopcy wskazują atuty do bardzo szybkiego dlugodystansowego biegania tj. znikoma waga chyba z 50kg ? niesamowite stoją bez żadnej spiny, żadne mięśnie nie napięte , czwórki luźne jak koszulki zwisające totalny luz !!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.