Category: BLOG

1

Kenijska biurokracja

  08.01 Budzik zadzwonił o 5:30. Wstaliśmy i zaczęliśmy się szykować do wyjścia. Po kwadransie zadzwonił Meshack, że już jadą. Mieli w centrum Iten znaleźć matatu jadące do Eldoret i nim po nas podjechać,...

11

Eldoret

  07.01 Rano pojechaliśmy z chłopakami do Eldoret. Chcieliśmy zobaczyć oba stadiony, a potem jechać jeszcze do Kaptagat, gdzie ma swój obóz Eliud Kipchoge. Ponieważ na naszym miejscu trudno było złapać matatu z wolnymi...

3

Joga w biegu

  06.01 Rano poszliśmy na nasze skrzyżowanie, gdzie mieliśmy spotkać się z Meshackiem i Danielem oraz teamem Niebieskiego Keniola. Mieliśmy ze sobą rower, yacool chciał z niego ponagrywać biegaczy. Kilkanaście minut po 10 podjechał...

0

Sobota handlowa

  05.01 Wczoraj długo nie mogliśmy zasnąć. Zza okna dobiegał odgłos jakby ktoś chodził po blaszanym dachu u sąsiada za płotem. Nie było słychać żadnych głosów, ani ludzkich, ani zwierzęcych tylko ten głuchy dźwięk...

1

Załamanie pogody

  04.01 Dziś pogoda nas nie rozpieszczała. Z reguły wita nas widok niesamowicie błękitnego nieba i słońca. Gdy yacool odsunął rano zasłonki naszych średnio szczelnych okien, mruknął tylko, że przyszła polska jesień do Kenii....

Niebieski Keniol 0

Niebieski Keniol

  03.01 Rano yacool pojechał na boisko w centrum Iten, gdzie chciał ponagrywać robiących trening Kenijczyków. Dziś robili diagonals, czyli biegali szybkie przekątne i w truchcie wzdłuż krótszego boku pola. Przyszedł też Daniel i...

0

Prorocze sny

  02.01 Dziś miałam dwa sny. W ogóle to często dużo mi się śni, w odróżnieniu od yacoola, który twierdzi, że nie ma snów, a przynajmniej rano ich nie pamięta. Ja z moim synem...

1

Kenijska punktualność

  01.01 Wczoraj wieczorem śpiewy w kościele ucichły około 23. Tu nikt się nie włóczy pijany i nie śpiewa po ulicy. Nikt nie puszcza fajerwerków, więc spokojnie można iść spać. Mój sen zaczyna się...

2

Dzień spotkań

  31.12 Yacool zrobił sobie 36h postu, rano wstał i poszedł potruchtać. Wrócił wykończony jakby przebiegł maraton. Stwierdził, że o ile u nas może tak sobie eksperymentować, to tu już niekoniecznie. Klimat i wysokość...

0

Trening techniczny w lesie

  30.12 Wczorajsze piwo podziałało i znacznie lepiej mi się spało. Ale rano po przebudzeniu czułam lekki szum w głowie. Dawno nie piłam alkoholu. Zebraliśmy się, wysmarowaliśmy kremem do opalania i poszliśmy wypożyczyć rowery....