Zimbabwe – lipiec, 2026
Wczoraj przylecieliśmy do Victoria Falls w Zimbabwe. Tym razem jestem tu z mniejszą grupą, trzypokoleniową rodziną, dla której zaplanowałam tę podróż w Kiribati Club – Prawdziwe Podróże
Chcieli mieć prywatny wyjazd, bez grupy innych turystów.
Z samolotu widać było chmurę pary wodnej unoszącej się nad wodospadami. O tej porze roku wody w wodospadzie jest więcej niż, gdy tu byłam ostatnio w listopadzie. Jutro będziemy je zwiedzać spacerując wzdłuż krawędzi po stronie Zimbabwe i Zambii. Po krótkim odpoczynku po podróży przy hotelowym basenie pojechaliśmy na rejs o zachodzie słońca po rzece Zambezi. Było nastrojowo i jak zawsze pięknie. Krokodyle na brzegu, hipcie w wodzie, ptaki przelatujące nad naszymi głowami między wyspami. A na koniec nawet słoń przy drodze powrotnej do hotelu.
Cudowny początek podróży







