Malta w styczniu – dzień 3, Valetta
W nocy mocno wiało. Rano z balkonu widać było jak fale mocno rozbijają się o brzeg i zalewają małą zatoczkę wyznaczoną do kąpieli. Pogoda średnia, ale została nam jeszcze do zwiedzenia Valetta. To...
W nocy mocno wiało. Rano z balkonu widać było jak fale mocno rozbijają się o brzeg i zalewają małą zatoczkę wyznaczoną do kąpieli. Pogoda średnia, ale została nam jeszcze do zwiedzenia Valetta. To...
Noclegi mieliśmy zabookowane w Valetcie, ale w ostatniej chwili zmieniłam hotel na inny, na odludziu, pośrodku niczego. Zdecydowanie lubię budzić się i widzieć otwartą przestrzeń przed sobą. Zaraz po wyjściu z naszego hoteliku...
Krótki, szybki trip, by na chwilę uciec od zimna i oblodzonych chodników. Postanowiliśmy ponownie odwiedzić Maltę. Ostatnio byliśmy tu jakieś 7 lat temu, ale więcej czasu spędziliśmy wtedy na szlakach Gozo. Tym razem...
Zakończyliśmy kolejną przecudowną podróż po niezwykłym RPA. Po wylądowaniu na Okęciu jednogłośnie wszyscy orzekli „kto ukradł słońce”? Ale nie mogło być innych reakcji skoro ostatnie kilka dni spędziliśmy w kolorowym Kapsztadzie. Choć przywitał...
Po dniach safari przyszedł czas na cywilizację. Odwiedziliśmy Durban, największy port w RPA i jeden z największych w tej części Afryki. Zjedliśmy genialne owoce morza w jednej z knajp przy nabrzeżu i zobaczyliśmy nadmorską...
Zanim wyjechaliśmy z Eswatini zajechaliśmy do miejsca, gdzie kobiety z lokalnej społeczności mają sklepiki i sprzedają swoje wyroby. Mnóstwo pomysłów na prezenty. Mogliśmy zobaczyć jak tworzą się świeczki, ręcznie robione np. w kształcie...
Spanie na terenie parku daje niesamowitą możliwość bycia w środku akcji. Nocne odgłosy przyrody były niesamowite. Rano w towarzystwie dwóch rangerek poszliśmy na bushwalk. Analizowaliśmy napotkane ślady, w tym hipopotama, poznawaliśmy funkcjonalność roślin...
Game drive, czyli safari to zawsze gra ze zwierzętami. Nigdy nie ma się pewności co uda się upolować w obiektywie. Wyruszyliśmy z samego świtu, rano gdy jest chłodniej jest większa szansa na zobaczenie...
Panorama Route Wczoraj wieczorem zaklinaliśmy pogodę i w zasadzie z niezłym skutkiem. Deszczu nie było. Wyjechaliśmy wcześnie z hotelu, by zdążyć zobaczyć wszystkie atrakcje na trasie. Dzień jest teraz dłuższy niż podczas kwietniowej...
Powrót do domu. Dwa dni na szybkie pranie, wyściskanie chłopaków i Meshacka i wróciłam z kolejną grupą do RPA. Tym razem robimy trasę tylko po tym kraju, z krótką wizytą w Eswatini. Po wylądowaniu...