Zielony Keniol – naturalna maszyna do biegania

 

W styczniu tego roku po raz kolejny wybrałem się do Iten w poszukiwaniu naturalnych talentów biomechanicznych.

Na starcie zgromadziło się kilkuset zawodników. To taki rytuał w każdy czwartek. Kenijczycy zbierają się wcześnie rano w umówionym miejscu kilka kilometrów od Iten. Trasę mają zawsze tę samą. Pofałdowaną, wyboistą i generalnie pod górę. Biegną z powrotem do Iten drogą gruntową pomiędzy polami kukurydzy.
W Iten część zawodników kończy bieg. Inni zaś biegną dalej realizując dłuższy trening. Sam trening składa się z jedno, dwu lub trzyminutowych odcinków bieganych szybko z minutowymi przerwami w truchcie.

Wielu ludziom wydaje się, że w Kenii można znaleźć nieprzebrane ilości dobrze technicznie biegających zawodników. W rzeczywistości jest ich niezwykle mało. Można przekonać się o tym analizując wiele materiałów filmowych na jutubie. Kenijczycy wcale nie zachwycają. Biegają krzywo, chaotycznie, lądują na piętach, z cofniętą miednicą. NIe przypominają pięknie biegającego Kiphoge, czy Bekele.

Spośród zawodników widocznych w trakcie treningu, zielony Keniol wyróżnia się sposobem lądowania. Ląduje bardzo agresywnie, dociążając w ułamku sekundy niewielki obszar przodostopia. Można powiedzieć, że jest to bieganie z akcentowaniem uderzeń na dużym palcu. Praktycznie nie ma tu fazy przetaczania. Trudno stwierdzić jak bardzo skraca to czas kontaktu z podłożem. Mogą to być wartości nawet rzędu 150 milisekund. Tak niezwykle agresywny bieg można zaobserwować tylko u najlepszych techników takich jak Kipchoge, Bekele, Mosop, Mutai, czy choćby niebieski Keniol.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.