Skarby Wybrzeża Amalfitańskiego – cytryny i ceramiki

  • IMG_20190429_170306
  • IMG_20190429_120433
  • IMG_20190429_115147
  • IMG_20190429_120459
  • IMG_20190429_113534
  • IMG_20190429_114959
  • IMG_20190429_115539
  • IMG_20190429_165917
  • IMG_20190429_114532
  • IMG_20190429_114547
  • IMG_20190429_115508
  • IMG_20190429_165808

 

Ostatni dzień naszej włoskiej wycieczki. Nasz guesthouse – Cantila del Casale znajdował się w miejscowość Tramonti, położonej na zboczach gór. Byliśmy jedynymi gośćmi w tym czasie, choć w sezonie podobno wszystkie pokoje są  zarezerwowane z wyprzedzeniem. Dobrze, że nie było więcej turytów, bo ściany domu były bardzo cienkie i odgłosy innych domowników bardzo się niosły. W pierwszą noc ktoś strasznie chrapał za ścianą.

Tramonti jest dobrą lokalizacją dla osób chcących odwiedzić Wybrzeże Amalfitańskie. W miejscowościach nadmorskich kwatery są znacznie droższe, do tego dochodzi problem z parkowaniem – brak jest darmowych miejsc, a parkingi są drogie (nawet do 3-5 EUR/h). Mimo, że byliśmy przed sezonem, to w głównych miejscowościach jak Amalfi mieliśmy problem ze znalezieniem wolnego miejsca. Przy ładnej pogodzie, a zwłaszcza w wakacje są tu podobne straszne tłumy, a jedyna droga łącząca miejscowości na wybrzeżu jest zakorkowana. Dlatego miejscowi polecają wybranie wycieczki łodzią i podziwianie wybrzeża z morza. Podczas naszego pobytu do tej opcji zniechęciła nas nienajlepsza pogoda i duże fale, które na pewno wywołałyby u mnie i u Janka chorobę morską.

Po śniadaniu, za pomocą google translatora pożegnaliśmy się z Anną Marią, wrzuciliśmy plecaki do bagażnika auta i ruszyliśmy w kierunku morza. Mieliśmy kilka godzin do odlotu, więc chciałam jeszcze przejechać wzdłuż wybrzeża i pospacerować po kilku miasteczkach. Pogoda od rana kiepska, było pochmurno i chłodno. Pierwsza na liście była Erchie, potem Cetara. Niestety ze względu na ulewny deszcz nie wyszliśmy nawet z samochodu, a i widoki zza szyb były ograniczone.

Dojechaliśmy do Vietri Sul Mare. Tu zaczyna się lub kończy, w zależności od której strony jedziemy, region wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Zdecydowanie lepiej pod względem możliwości podziwiania widoków jest jechać z Vietri Sul Mare (Salerno) w kierunku Positano (Sorrento). W Vietri po objechaniu miasteczka dwukrotnie w końcu udało nam się upolować wolne miejsce na parkingu. Włosi jeżdżą bardzo chaotycznie. W Neapolu czułam się jak w Nairobi. Nie wiem jakie zasady tu panują, nawet na rondzie wydawało mi się, że każdy jechał jak chciał. Jacek stwierdził, że kobieta przed wjechaniem na rondo, spojrzała mu głęboko w oczy i po prostu wjechała, mimo, że powinna nam ustąpić przejazdu.

W Vietri, w strugach deszczu pobiegliśmy do pobliskiej kawiarni. Zamówiliśmy słodkie co nieco i gorącą herbatę na rozgrzanie się. Po jakimś czasie przestało padać i poszliśmy się przejść wąskimi uliczkami miasta. Ten rejon Włoch słynie z upraw cytryn, mnóstwo tu też sklepów i galerii z ceramiką, gdzie cytryny stanowią główny motyw ozdobny. Płytki ceramiczne zdobią też mury budynków, a obrazki na nich opowiadają różne historie. Poszwędaliśmy się trochę i ruszyliśmy w kierunku Neapolu. Dobrze, że mieliśmy trochę zapasu czasu, bo nawigacja wyprowadziła nas w jakieś dziwne miejsca. W końcu dotarliśmy na lotnisko. Oddaliśmy auto w wypożyczalni i nieźle się zdziwiliśmy, gdy się okazało, że przedni zderzak po stronie kierowcy jest zarysowany. My na pewno nigdzie nie stuknęliśmy, więc musiał ktoś nas otrzeć gdzieś na parkingu. Dobrze, że mieliśmy wykupione dodatkowe ubezpieczenie, które znosiło nasz udział własny w ewentualnej szkodzie do zera.

Samolot wystartował z półgodzinnym opóźnieniem. Na pasie startowym mogliśmy jeszcze rzucić okiem na masyw Wezuwiusza. To taki miniaturowy Kilimandżaro. Po niecałych dwóch godzinach byliśmy we Wrocławiu. Ledwo wyszliśmy z lotniska lunął deszcz i zaczęła się burza. Dobrze, że byliśmy już na ziemi.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *