parawruch.pl Blog
Gdzie te kumkwaty?
Rano poszłam z Martyną do sklepu po bułki i ostatnie pamiątkowe drobiazgi. Szukałyśmy głównie świeżych owoców kumkwatów, które podobno są tak słynne na wyspie. Szczerze mówiąc poza pojedynczymi małymi drzewkami nigdzie nie widzieliśmy...
Jezioro czy morze?
Na dziś zaplanowałam wyjazd na południe wyspy, nad Jezioro Korisson. Umówiliśmy się, że wstaniemy wcześniej, tak by o 9 wyjechać. Dzięki temu mieliśmy poślizg tylko półgodzinny. Z Agios Gordios prowadziła tam całkiem niezła...
Wieczorne matek spacery
Rano poszłam z Jankiem do lokalnego marketu po świeżą bagietkę. Tu wszystkie sklepy mają w nazwie market. Można w nich kupić podstawowe artykuły spożywcze, coś z warzyw i owoców, choć tu akurat asortyment...
Paleokastritsa i koty w doniczkach
Dziś nigdzie nam się nie spieszyło. Dzieciaki pospały więc i my nie mieliśmy parcia, by się szybko zbierać. Zwłaszcza, że nasz domek i okolica sprzyja porannej kawce i książce. Widok mamy na skaliste...
Klify, piaszczysta plaża i szczęśliwe dzieci
Po śniadaniu pojechaliśmy na przylądek Cape Drastis. Są to bardzo wysokie klify, podmywane przez wodę, tworzą ciekawe formacje. Potem na chwilę zatrzymaliśmy się przy punkcie widokowym, z którego wczoraj oglądaliśmy zachód słońca. Dziś...
Pantokrator, Sudanicho i „siódme niebo”
Po śniadaniu spakowaliśmy nasze toboły i z trudem upchnęliśmy je w bagażniku wynajętego auta. Z każdym dniem wydaje się, że rzeczy nam przybywa. Pojechaliśmy dziś na najwyższy szczyt wyspy, Pantokrator – 906 mnpm....
Spacer po Kerkirze
Rano poszłyśmy z chłopakami poszukać sklepu i czegoś do jedzenia. Natknęłyśmy się na mały lokalny sklepik po przejściu zaledwie paru metrów. Były tam warzywa i owoce, oliwki na wagę, tutejszy chleb, trochę jakby nadmuchany...
Podróż na Korfu
Wylądowaliśmy na Korfu zgodnie z rozkładem, po północy. Tu jest godzina do przodu. Lot mimo, że trwał tylko 2h był ciężki. W samolocie było dużo malych dzieci, które całą podróż płakały. Przed wylotem...