IV warsztaty z techniki biegu dz. 1

 

Piątek
Zaczynam się powoli gubić w numerowaniu kolejnych weekendowych warsztatów. Jest koniec sierpnia i pogoda nie sprzyja już pływaniu więc odwiedzający nas biegacze mogą jeszcze bardziej skupić się na aspekcie biegowym. Choć jak się często okazuje yacool treningi z zawodnikami zaczyna od chodzenia i uświadamiania jakie już tu są napięcia w ciele. W piątek przyjechał do nas z Gdańska Robert. Śledził od jakiegoś czasu filmy yacoola na youtubie i wpisy na blogu. Czyta też bloga „Porannego Biegacza” – Antona z naszego ostatniego turnusu biegowego. Robert stwierdził, że bezpieczniej dla niego będzie i pewnie też szybciej zaskoczy o co właściwie chodzi, jak po prostu przyjedzie do naszego Iten na bezpośrednie spotkanie. Obawiał się, że może nie do końca rozumieć jak ma wykonywać pokazywane przez nas ćwiczenia w necie.

W miniony weekend byliśmy na warsztatach prowadzonych przez Gaję Karolczak (terapeutkę Integracji Strukturalnej, Gaja przeprowadziła też warsztat na ostatnim naszym obozie), na których na bazie ostatnio wydanej książki Mary Bond „Jak prawidłowo chodzić, stać, siedzieć” uczyliśmy nasze ciało nowych wzorców. To oczywiście wymaga dłuższej pracy, koncentracji, a przede wszystkim codziennej uważności. Niesamowite dla mnie są zawsze te chwile, gdy uświadamiam sobie rzeczy, o których na co dzień nie myślę. Jak na przykład to, że mam napięty język, i że można go rozluźnić „kładąc” go na dolnym podniebieniu. Albo, że używam głównie kciuka, palca wskazującego i środkowego, a pozostałe dwa są nieruchome (zróbcie sobie prosty test, chwyćcie za butelkę i zobaczcie jak rozkładacie jej ciężar w dłoni, albo których palców używacie pisząc na klawiaturze komputera). Kupiłam sobie tę książkę i dopiero zaczęłam ją studiować, jest napisana w prosty i przystępny sposób, zawiera wiele ćwiczeń do samodzielnego wykonania. Już we wstępie wpadło mi w oko kilka sformułowań na temat naszej postawy ciała:
Postawa ciała to „odzwierciedlenie zarówno stanu ciała, jak i umysłu. Postawa to nie jest ciało statyczne, pozostające w bezruchu – ale to, jak wykorzystujemy je w ruchu. Prawidłową postawę ciała charakteryzuje to, że ruch z wdziękiem i bezwysiłkowo przepływa między kończynami a tułowiem. Postawa jest wynikiem interakcji z otaczającym nas światem. Wpływa na nią to, jak odnosimy się do różnych wydarzeń w życiu i jak je odczuwamy w ciele, jaki mamy stosunek do ludzi i rzeczy. Na naszą postawę rzutują także standardy kulturowe i religijne, warunki geograficzne, w jakich żyjemy… głównie jednak grawitacja. By mieć prawidłową postawę, praktycznie nie musimy nic robić ze swoim ciałem. Co innego jest tu potrzebne – nauka odczuwania. Wykonywanie ćwiczeń bez świadomości własnego ciała może jednak pogorszyć to co nie działa prawidłowo. Wzmacniając mięśnie wokół struktury, która jest już napięta, jeszcze bardziej zamykasz swoje ciało i utrwalasz nierównowagę.”

Yacool zawsze każdego bacznie obserwuje, to jego zboczenie, mało kto zdaje sobie z tego sprawę. W czasie, gdy Robert wnosił swoje rzeczy do domu, Jacek skanował jego sposób poruszania się. To co rzucało się w oczy, to napięta górna część ciała, pochylona w dół głowa, kolana odchodzące na zewnątrz, głośne tupanie. Pierwszym treningiem była więc nauka chodzenia, poprzedzona manualką na kozetce. Zadaniem Roberta po tym było poczucie swojego ciała, próba wyczucia gdzie się napina, dlaczego chodzi tupiąc tak głośno. Dopiero potem chłopacy przeszli do rozgrzewki i szukania w ciele sprężystości. Przygotowania do wyjścia na potruchtanie zajęło im z dobre 1,5h. Później poszli w las. Wrócili zadowoleni, yacool stwierdził, że nie ma tragedii, a Robert reaguje na sugestie, udaje mu się też robić przywiedzenie kolanem. Dla Roberta były to nowe odczucia i doświadczenia.

Wieczorem zasiedliśmy, a właściwie położyliśmy się przed tv i oglądaliśmy ostatni w tym sezonie finałowy miting Diamentowej Ligii. Najwięcej emocji wzbudził bieg na 5000 m, gdzie 18-letni Selemon Barega (ETH) otarł się o rekord świata Kenenisy Bekele. Uzyskał czas 12:43.02, raptem o 6 sekund gorszy od rekordu świata. Bieg był bardzo szybki, bo aż ośmiu biegaczy złamało w nim 13 minut.

 

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Kemot pisze:

    Dobra książka, trochę zawiedziony jestem odnośnie rozdziału o ruchu, chodzeniu. No i oczywiście brakuje „Jak prawidłowo biegać”, ale tutaj liczę na Was 🙂 Parę pkt rzuciło mi się w oczy. Przodopochylenie miednicy, natomiast Wy zalecaliście gdzieś tyłopochylenie do biegu, dobrze to rozumiem? Odcinek w lędźwiach wklęsły (lordoza) tutaj u Was natomiast pojawiło się, aby był płaski. „Garbik” podczas biegu, z tym, że on zamyka klatkę piersiową i jest gorsze oddychanie.

    • yacool pisze:

      Te „rekomendacje” dot. zmiany geometrii położenia miednicy z przodopochylenia na tyłopochylenie i odwrotnie są pozornie tylko niespójne. Stosuję w treningu tzw. przesterowania, czyli sugeruję różne ułożenia miednicy, szukanie i wyczuwanie różnic w pracy itp. zabiegi mające na celu budowanie wyraźnego obrazu własnego ciała. Celem jest wypoziomowana miednica człowieka nie nękanego dysfunkcjami, czyli Kenijczyka, Etiopczyka i w zasadzie każdego homosapiensa nie dotkniętego patologią stresu i siedzącego trybu życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.